czwartek, 18 lutego 2016

Najlepiej ze sznurka

Mam zamiar "pozbyć" się części swojej włóczkowej kolekcji. Postanowiłam nie kupować żadnych nowych motków, zanim nie zużyję przynajmniej połowy z tego, co mam. Najłatwiej jest zużyć to, czego mam najwięcej, czyli włóczka bawełniana. Zrobiłam do tej pory koszyk (na motki oczywiście!) i osłonkę na doniczkę. W planie jest jeszcze pleciony dywanik...












2 komentarze:

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz. Jeśli chcesz mnie zmotywować do dalszej pracy to właśnie Ci się udało! :D

Popularne posty