Etui na laptopa lub po prostu torba

By Mała Ichi - 04 lutego

Zmobilizowałam się i uszyłam coś. Mało brakowało, a bym zrezygnowała, bo materiał, z którego szyłam był wyjątkowo niewdzięczny i kleił się do maszynowej stopki. Jakoś jednak dałam radę po mękach i stękach :) Na przyszłość muszę kupić sobie do maszyny teflonowa stopkę, która się nie klei do żadnych materiałów. Niespecjalnie lubię, gdy w czasie pracy wyskakuje nagle jakiś ciężki problem (to nie działa, nie mam tego, to już się skończyło, gdzie są te nożyczki, kiedy ich najbardziej potrzebuję?), ale przezwyciężenie takich denerwujących 'miniproblemików' daje mi jeszcze większą satysfakcję, gdy praca dobiega końca.


Dobra, teraz czas na zdjęcia etui na laptopa. Nie będę chyba jednak korzystać z niego według przeznaczenia, bo rzadko kiedy zdarza mi się wychodzić z domu z lapkiem. Ale za to można w nim trzymać różne różności, tj szkicownik, kalendarz itd. :)









  • Share:

You Might Also Like

23 komentarzy

  1. ohhh skąd ja to znam? moje wszystkie nożyczki uciekają przede mną gdy są najbardziej potrzebne, a jak nie są potrzebne to walają się wszędzie! poza tym zawsze staram się iść na łatwiznę i kończy się na pruciu hehe :)
    a pokrowco-torba - super :) szczególnie ten jeleni królik :) ściskam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie! Najdłużej z tego całego hendmejdowania zajmuje mi znalezienie wszystkich niezbędnych utensyliów. Jednak od kiedy mam zorganizowany kącik do dłubania, zajmuje mi to trochę mniej czasu ;) A pruć nie cierpię najbardziej na świecie :>

      Usuń
  2. ja w takie ciemne dni wolę się za nic nie brać :) zaraz coś się popsuje i jestem strasznie zła :) etui super, sama ostatnio myślałam, żeby sobie jakieś skombinować, najlepiej w kropki ;] albo z motywem kota.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciemne dni trzeba sobie rozjaśniać czymś przyjemnym, np szyciem ;)

      Usuń
  3. Ten kontur królika też wyszyłaś na maszynie? Jeśli tak to podziwiam precyzję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wyszyłam, ciężko szło okropnie, ale dałam radę, znalazłam dobry sposób. Powolutku, powolutku dało się wyszyć :)

      Usuń
  4. Podczas twórczego czasu wszystkiego brakuje. Nożyczki zniknęły, młotek się zapodział, klej przykleił się chyba do pleców... Jak jest szał to już na całego :) Etui cudowne! Wielkanocno-bożonarodzeniowe :) Króliczek reniferowy! Jest naprawdę rewelacyjny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!. Co do ginących rzeczy, to czasami żałuję , że nie ma czegoś takiego jak wyszukiwarka zagubionych przedmiotów :)

      Usuń
  5. Kupuję już taki gotowy, wycięty filc. Cieszę się, że Ci się spodobały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to bardzo ciekawe! Wiem, że wycinanie z filcu to wcale nie taka prosta sprawa. Ręcznie nie wychodzi tak ładnie.

      Usuń
  6. Jaki fajny blog! :)
    Dziękuję za wizytę u mnie!
    To etui jest świetne! I w bardzo ożywczym kolorze - w sam raz na zimową szaroburość

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa! Szaroburość daje mi się we znaki, trzeba sie jej jak najszybciej pozbyć! ;)

      Usuń
  7. Świetny blog i fajne stylizacje! :) Zapraszam do siebie na konkurs, do wygrania okulary! :) http://obecny-official.blogspot.com/2013/02/konkurs-do-wygrania-okulary.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny ten pokrowiec! A materiał pod zwierzaczkiem to już w ogóle...bardzo, bardzo mi się podoba! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Ciesze się, że się podoba :) Nie mylałam,że tyle miłych słów znajdę pod tym postem :)

      Usuń
  9. Świetne etui :) Strasznie mi się podoba motyw kwiecistego zwieraka!

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo mi się podoba, takie proste ale bardzo eleganckie :) I ten zwierzak z przodu też super! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz. Jeśli chcesz mnie zmotywować do dalszej pracy to właśnie Ci się udało! :D